Wiele z nas żyje iluzją, że jak facet kocha, to wszystko powinno być ok.

Że jeśli by nas pragnął, to wszystko było by ok.

Mamy takie oczekiwania do miłości i relacji, jakby miały dziać się same i nas obdarowywać cudami, tak samo z siebie.

Niestety to jest bardzo złudne myślenie. Relacje i związki to sztuka i umiejętność jak każda inna.

Umiejętność, którą trzeba doskonalić tak samo, jak doskonalimy nasz warsztat zawodowy, malowanie, rzeźbę, czy piękne ciało. To umiejętność, w której non stop się „ćwiczymy” i odkrywamy nowe.

To sztuka wymagająca wiedzy i praktykowania tego, co się nauczyło.

Wszystko wymaga od nas stanięcia do tego, zrozumienia nauczenia się i próbowania swoich sił.

A związki traktujemy po macoszemu, a potem się ludzie dziwią, że faceci zdradzają.

Jeśli mężczyzna nie dostaje w relacji tego czego potrzebuje, poszuka na zewnątrz ( oni nie mają z tym problemu). Jego potrzeba podświadomie jest tak duża, że chcąc nie chcąc „skanuje” za kims, dla kogo będzie jak HERO.

Jeśli kobieta nie dostaje w relacji tego co potrzebuje, zamyka się w sobie, odsuwa się, złości na partnera, na siebie ( czując się niewystarczającą) albo karze i kastruje. I tak tkwi, albo zaczyna też szukać na zewnątrz….

A to wcale nie chodzi o to, że zawsze to TEN facet czy TA kobietą są źli.

Często po prostu nasze relacje, są po to by zapewnić sobie byt „bezpieczeństwa” a nie po to by wzajemnie siebie obdarowywać. Intencja z jaką wchodzimy w relacje jest bardzo ważna !

Tak jak kobiece obdarowuje męskie, tak samo męskie obdarowuje kobiece.

Jeśli tego nie ma, związek nie może „kleić” na duchowo- energetycznym poziomie. Klei jedynie na mentalnym :bo lepiej być w związku niż samym, bo kredyty itd, bo przyzwyczajenia.

A klei na poziomie mentalnym to często iluzja. Bo serce i dusza….są już gdzie indziej. Już się z tego „wycofują”.

Żeby kleić się na wewnętrznym poziomie, trzeba siebie rozumieć, trzeba wiedzieć, co ktoś potrzebuje i z miłości i CHĘCI mu to dać…

Przebudzone i karmiące nawzajem relacje buduje się w świadomy sposób.

W naszej kulturze nie ma wogóle wzorców zachęcających do kreowania tej duchowo energetycznej więzi między dwojgiem ludzi.

Brakło na to czasu, nie było na to przestrzeni. Czasy były ciężkie i liczyło się przetrwanie, nie było czasu na „głupoty”.

Teraz są już inne czasy, a my dalej płacimy za ten brak.

Czym jest ten brak ?

Podstawowym brakiem edukacji mężczyzn, na temat tego- czego pragnie kobieta ? ( PRAGNIE- to co innego niż wymaga)

Podstawowym brakiem edukacji kobiet, na temat tego- czego pragnie i potrzebuje mężczyzna i jak obudzić jego serce ( kary, nagrody fochy, naprawdę żadnego serca nie obudzą 😊) Jest za to jeden składnik, który otwiera serce kobiety, ale jest to cholernie trudne zadanie dla nowoczesnych kobiet ( więcej o tym na kursie)

Odkąd pamiętam, tak z 20 lat temu zawsze mnie ciągło do świata…obserwowałam wzorce w Polsce i podświadomość zawsze podpowiadała mi „to nie wszystko Magda”, „może być inaczej” ( gdy miałam 17 lat  dostawałam takie wglądy).

Dlatego tak szybko jak tylko mogłam wydostałam się z Polski. Mindset naprawdę mi nie pasował.

Dusza ciągła do głębi, do prawdy. Jakbym wiedziała, że to co tu w Polsce obserwuje, to jakaś iluzja.

Potem mieszkałam i pracowałam w różnych krajach,obserwowałam wzorce związkowe w różnych krajach, szkoliłam się od ludzi z rożnych stron świata….moje nauczycielki były ze Stanów, Afryki i był też nauczyciel z dalekich rejonów w Rosji.

TAM, dopiero TAM…od nich, zaczęłam czerpać prawdę, którą na poziomie duszy doskonale  znałam.

Że może być inaczej, że relacje to spotkanie przebudzonej energii kobiecej i męskiej świadomości ( zawsze o tym marzyłam, ale biczowałam się, że to iluzja- nie jest to iluzja- jest to realne i tego doświadczyłam z pierwszym przebudzonym partnerem).

Dlatego teraz przekazuję i edukuję dalej….sama mając zaszczyt tego doświadczać w moim życiu.

Gdy kobieta jest w kobiecym, mężczyzna wkońcu może poczuć się męski- on tego pragnie, tylko my jako kobiety, często im to uniemożliwiamy. Nie tylko przez naszą zaradność, ale przez naszą podświadomość złość na nich i potrzebę ukarania.

Za to co kobietom zrobili, naszym babkom, prababkom itd.

TO są naprawdę stare grzechy….czasem z kilkuset lat wstecz. Nie każmy się za to, tylko twórzmy przebudzone relacje !

Już naprawdę czas 😊

Co zrobić by relacje były odżywcze dla obu stron, a nie toksyczne?

  1. Wyjść z tych biednych ról, które odkrywają poszkodowaną i czekającą na wybawienie.
  2. Nauczyć się na czym polega dorosła więź miedzy Kobiecym a Męskim.
  3. Wprowadzać tą wiedzę w życie.
  4. I tak każdego dnia ćwiczyć się w tym nowym :)

To nie gwarantuje, że związek będzie na zawsze i do końca.

To jest iluzja w jaką potrzebuje wierzyć umysł by czuć się „bezpiecznie”. Umysł nie cierpi zmian.

Być może będzie krótko, ale głęboko i to co doświadczysz na zawsze cię już zmieni..i będzie zmieniać, a być może kto wie…będzie na zawsze. Ale tego nie można przewidzieć.

„Zawsze” może się zjawić jak cudowny gość, który zjawia się nagle…i zostaje, ale jego nie można przytachać do domu i przywiązać do krzesła.

Bliskość, intymność i więź, to coś, co możemy świadomie zapraszać, kreować….ale nigdy kontrolować.

Dla tych, które chcą tej NOWEJ wiedzy i przekazu, zapraszam na Kurs! Startuje już jutro <3

Dla tych z Was, które zapiszą się na kurs w środę 11 września ( w przeddzień kursu- mam wyjątkowy prezent )

 

Ściskam.